Szczęśliwa odkluczyłam drzwi od domu. Już prawie zapomniałam o Danielu a jednak wchodząc do domu zauważyłam nasze zdjęcia. Było nam tak dobrze razem.Dlaczego tak skończyła się nasza miłość ? Co ja takiego zrobiłam ? Postanowiłam po ściągać zdjęcia i wszystkie rzeczy związane z byłym posprzątać.
- Dlaczego ?....- Cały czas zadawałam sobie to pytanie. Nie..nie mogę...nie płakać.Oparłam się o wielką poduszkę i zaczęłam dosłownie ryczeć jak opętana.
Nagle dostałam eskę. Wyciągnęłam z torebki telefon i sprawdziłam. Przeczytałam tylko ,, hej śliczna, spotkamy się jutro ? ". Był to esemes od Harry'ego .
- On uważa, że jestem śliczna i chce się spotkać - Wystarczy jedna wiadomość od chłopaka a już smutki przechodzą. Postanowiłam odpisać. Napisałam zwykłe ,, Okey ". On tylko ,, spotkajmy się w tej kawiarni co dzisiaj byliśmy o 12.00 ".
- aaa!!!...- To był mój krzyk szczęścia. Postanowiłam wziąć się w garść i przestać użalać się nad sobą.
Byłam tak podniecona naszym spotkaniem. Nie wiem co jest ze mną...Mam nadzieje, że nie zakochałam się w nim...
--------------------------------------------------------------
TYM CZASEM U HARRY'EGO ;
- No to mam umówione następną randkę z laską - mówił Harry do chłopaków.
- Mam nadzieje, że wreszcie przestaniesz wykorzystywać dziewczyny i się zakochasz - powiedział zaniepokojony Louis .
- Niall, gdzie jest moja kanapka ?
- ym... w moim brzuchu Harry - odpowiedział w ogóle tym nie przejęty
- dałem ci 20 funtów żebyś zrobił mi kanapkę..- Podszedł do blatu zabrał banana i zjadł mówiąc ,, tylko ty mi zostałeś "
------------------------------------------------------------
Ustawiłam sobie budzik na 9.00 i uszykowałam się do spania.
- dryń...!!!- Dzwonił budzik o ustawionej godzinie.
- Gdzie jest ten pieprzony guzik ?!- Wyzywałam denerwujący mnie przedmiot . Wreszcie postanowiłam wyciągnąć głowę z pod poduszki i ,, poleciałam " pędem do łazienki.- Za dużo wczoraj wypiłam wody - Skorzystałam z porannej toalety i zaczęłam szukać jakiegoś ubrania na ,, randkę ". Jeśli mogę to tak nazwać. Założyłam czarną bluzę z jakimś napisem , jeansy i trampki. Włosy zostawiłam rozpuszczone do tego lekki makijaż. W końcu przyszedł czas coś zjeść. - No nic trzeba iść do sklepu - Powiedziałam widząc prawie pustą lodówkę. Ruszyłam.
- Oj..przepraszam !!! - potknęłam się o kogoś.
- auć ! nic się nie stało to moja wina. - rzekł nieznajomy chłopak.
Był naprawdę przystojny.
- Jestem Zayn - Przedstawił się.
- Izabella - Zrobiłam to samo. Spojrzałam na zegarek. Była już 10.50 a ja jeszcze nie zrobiłam zakupów.- muszę lecieć umówiłam się - rzekłam po czym pobiegłam w stronę sklepu. Kupiłam sobie jakąś bułkę, bo wiedziałam, że jeśli będę musiała wrócić z zakupami do domu to nie zdążę na spotkanie z Harrym. Bułka była pyszna lecz nie wystarczyła mi. Lubie jeść może też dlatego. Wyciągnęłam z torebki czekoladę i usiadłam na ławce. - Kochanie uzależniasz- spojrzałam na tabliczkę, po czym wzięłam i zjadłam kolejną kostkę.
--------
W kafejce byłam pierwsza. Czekałam mając nadzieję, że przyjdzie. Naglę zza rogu ujrzałam postać przystojnego chłopaka w lokach. Był to Harry.
- Hej - powiedział widząc mnie siedzącą na jednym z krzeseł.- długo czekałaś ? - spytał opiekuńczo.
- Nie...właściwie to przed chwilą przyszłam.- odpowiedziałam.
- Jest ładna pogoda mam pomysł jak możemy spędzić naszą randkę .
- aaa!!!.powiedział randkę!!.- zafascynowana pomyślałam. Złapał mnie za rękę i zaprowadził do parku.
- Może być ? - Przed nami stały dwa rowery.
- Jasne zawsze uważałam, że przejażdżka rowerem to wspaniały i romantyczny pomysł - rzekłam lecz dopiero potem pomyślałam jak to musiało głupio zabrzmieć.
- Na prawdę ? ja też - Co raz bardziej mnie interesował jego charakter i on sam. Jeździliśmy chyba z 2 godziny w końcu zatrzymaliśmy się nad jeziorem. - Podoba ci się ?
- tak - rzekłam zachwycona pięknym widokiem.
- Siemka - Usłyszałam znajomy mi głos. To był Daniel i Ashley.
- Cześć - odpowiedziałam oschle. Harry tylko przyglądał się nam.
- Widzę, że już znalazłaś se chłopaka szybko jeśli dopiero wczoraj zerwałem z tobą.
- A to ty z nią zerwałeś ?! Przez ciebie wczoraj płakała...ty...
- Nie Harry.. - przerwałam mu - zresztą...- lekko spuściłam wzrok - nie jesteśmy razem...
- Ty jesteś Harry Styles ? Dasz mi autograf ? - spytała zachwycona Ashley .
- Jasne - odpowiedział jak by niby nic . Zaraz, zaraz...coś mi tu nie gra.
- Autograf ? - spytałam po odejściu Daniela i jego dziewczyny.
- Nie wiem o co jej chodziło pewnie mnie z kimś pomyliła - Czułam, że nie mówi mi całej prawdy. Następnie zabrał mnie na spacer po lesie w końcu musiało się to wydarzyć. Chciał mnie pocałować.
- Śliczne masz usta - zaczął ze mną flirtować po czym przybliżał się coraz bardziej. Już miał mnie pocałować ...gdy....
- Harry nie !!! - za rogu wyszedł czarnooki chłopak . Zayn .
-----------------------------------------------------
Mam nadzieje, że jesteście ciekawi co się wydarzy, i że się podoba . Postaram się pisać często nowe rozdziały.
Pozdrawia Anieelaas :*****


.jpg)

Uuu boski. Czekam na next. Na serio super piszesz. Jeśli moge to proszę o informowanie na tt @Niesia69
OdpowiedzUsuńSuper!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń